O czym śnią buddyjscy mnisi? Joga snu jako praktyka duchowa

O czym śnią buddyjscy mnisi? Joga snu jako praktyka duchowa
21 grudnia 2018 MILABO
joga snu

Sen może być znakomitym narzędziem poznawania siebie. Wiedzą o tym tybetańscy mnisi, którzy od wieków rozwijają praktyki jogi snu. 

Na czym polegają ćwiczenia jogi snu? Czym podejście mnichów z Tybetu różni się od świadomego śnienia w wydaniu zachodnim? Ten artykuł przedstawia buddyjskie podejście do snu, dowiesz się z niego, o czym śni Dalajlama i co możesz zyskać praktykując jogę snu.

Sen w buddyzmie tybetańskim 

W starożytnych naukach buddyzmu tybetańskiego sen bywa nazywany „czwartym czasem”, rozciągłym stanem, w którym spotykają się przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Sen jest miejscem, w którym możemy poznać siebie, ale co więcej, dzięki praktyce świadomego śnienia, możemy uzdrowić przeszłość, spotkać się z przodkami, czy wyśnić przyszłość. W świadomym śnie można zmieniać rzeczy, wpływać na pojawiające się senne obrazy. Bycie świadomym w trakcie snu jest nazywane byciem przejrzystym. To dla buddystów warunek wstępny do oświecenia.

Joga snu jako narzędzie przebudzenia

Buddyści wierzą, że materialny świat jest iluzją podobną do snu, w której trwa niekończący się cykl narodzin i śmierci. Z kręgu ponownych wcieleń można wyrwać się jedynie przez duchowe przebudzenie. W buddyzmie tybetańskim (tradycji bon), oświecenie nazywane jest “przejrzystym światłem”. Mnisi osiągają go między innymi dzięki dyscyplinie, medytacji oraz dzięki “przejrzystym snom” (jodze snu).

Ćwiczenie umysłu w jodze snu

Joga snu pomaga odkryć, co dzieje się w trakcie 1/3 naszego życia, którą przesypiamy. Tak jak buddyści ćwiczą świadomy umysł na jawie, podobnie ćwiczą umysł w stanie snu. Mnisi praktykują świadome śnienie, by wyostrzać swój umysł w dzień i w nocy. Joga snu uczy także, jak świadomie tworzyć sny (zachowywać świadomość w śnie), przekształcać i rozpuszczać sny w świetle. Sam Dalajlama o snach mówi tak:

Jestem dość sceptyczny w stosunku do swoich snów. Zasadniczo sen to sen. Nie jest wcale wiarygodny. Nie ma znaczenia, po prostu przychodzi. Sporadycznie może się przyśnić sen, który należy traktować poważnie. W swoim śnie poznałem V Dalajlamę oraz kilku innych poważnych lamów. Kilka lat temu ale jest to dość rzadkie. V Dalajlama odwiedza mnie w śnie i zachęca do kultywowania starożytnych praktyk buddyzmu tybetańskiego.” – XIV Dalajlama, fragment wywiadu, udzielonego w filmie dokumentalnym “The Power of Dream”

Sen jako duchowy barometr

Sny są przez mnichów z tradycji bon traktowane jako duchowy barometr. Charakter i zawartość snów określa stopień gotowości do przyjęcia buddyjskich nauk. Dlatego zadaniem mnichów jest zapamiętywać swoje sny, by dzielić się nimi z opatem. Jak to robią?

Praktyka śnienia zawiera nauki o różnych pozycjach i sposobach koncentracji. Pozycja, w której śpimy jest ważna, ponieważ ma wpływ na oddychanie, a oddychanie na myśli. Bez oddechu (prany) umysł nie funkcjonuje. W nauce świadomego śnienia jest więc przydatna praktyka pranayamy.

Tuż przed zaśnięciem należy przypomnieć sobie wszystkie wydarzenia dnia i myśleć o tym, że są snem. Trzeba uzmysłowić sobie śnieniu snu, nieustannie być świadomym, że wszystko na jawie i śnie jest projekcją umysłu, mentalnym obrazem.

Sen a stan bardo

Joga snu wskazuje też na pożytek, jaki można czerpać ze świadomego śnienia w chwili śmierci. Tybetańscy buddyście wierzą, że doświadczenie snu jest tym, czego doświadcza dusza tuż po śmierci – stanem bardo. I tu i tu, w trakcie umierania – możemy być świadomi, być w kontakcie z sobą. Bardo ma konfrontować z przerażającymi i błogimi obrazami. Jeśli mnich doświadczył przejrzystego, czyli świadomego śnienia, wie, że każdy obraz pochodzi z umysłu. Bez opanowanie tej sztuki nie rozpozna iluzji i jego dusza znów się inkarnuje zamiast sięgnąć po wieczne szczęście.

Życie jak sen

Praktyka jogi snu ma prowadzić do zrozumienia, że każde zjawisko na jawie i śnie jest jak sen. Każdy sen, niezależnie od tego jak jest barwny i fascynujący, jest jedynie projekcją własnych myśli. I w tym sensie, świadomość na jawie jest równie iluzoryczna. W buddyzmie wierzy się, że wszystkie ludzkie problemy pochodzą z przywiązywania uwagi do własnych iluzorycznych myśli. Jeśli ktoś nie rozumie, że wszystko jest iluzoryczne, rzeczy, które bierze za realne łapią go w swoją rzeczywistość i nie jest w stanie się od nich uwolnić. Aby zdać sobie sprawę z tego, że życie jest iluzją, trzeba nauczyć się mentalnej czujności i samoświadomości zarówno na jawie, jak i we śnie.

„Wszystkie wizje, jakie mamy w ciągu życia, są podobne obrazom ze snu. Jeżeli dobrze je zbadamy, stwierdzimy, że wielki sen życia i mniejsze sny jednej nocy, nie tak bardzo różnią się od siebie. A kiedy naprawdę ujrzymy istotną naturę obu, zobaczymy, że pomiędzy nimi rzeczywiście nie ma różnicy. Jeżeli dzięki temu w końcu wyzwolimy się z krępujących nas łańcuchów emocji, przywiązania i ego, zyskamy możliwość osiągnięcia ostatecznego oświecenia.” – Namkhai Norbu Rinpocze, autor “Jogi snu i praktyki naturalnego światła”.

 

 

 

 

 

 

 

 

Comments (0)

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress